Trochę mi zeszło z tym, ale wreszcie jest! Uszyłam długą szyfonową spódnicę dla siostry - z okazji jej imienin;-) Spódnica jest dość prosta w uszyciu - wystarczy 1,5 metra szyfonu, nożyczki, gumka do paska oraz kryty zamek. Szyłam ją z tzw. wykroju własnego, czyli inaczej "na oko". Spódnica ma pod spodem drugą, krótszą warstwę szyfonu, dzięki czemu nie jest prześwitująca. Oczywiście, nie obyło się bez małej przygody - gdy już prawie kończyłam i zostało jakieś 15 cm do zszycia, moja maszyna odmówiła
posłuszeństwa. Okazało się, że padły tryby, zatem trzeba było zawieźć ją
do naprawy. Na szczęście pan z punktu napraw maszyn krawieckich uwinął
się z tym szybko i obiecał, że będzie działać jak nówka sztuka.
Faktycznie, te ostatnie 15 cm szyło się wspaniale:-)