niedziela, 11 stycznia 2015

Szara pianka, co spódnicą się stała...

Zima to nie jest ulubiona pora szyjących blogerek. Trzeba mocno wysilić się, żeby znaleźć miejsce na zrobienie zdjęć, w którym będzie wystarczająco dużo światła, a dodatkowo trzeba dopasować się do krótkich dni. Ale już nie długo...Byle do wiosny! Na taką szarą nieciekawą pogodę uszyłam sobie szarą spódnicę. Zdjęcia powstały dosłownie w kilka minut (ach! ta wprawa fotografa;-), bo było dość zimno i wiało...

Jak widać, u mnie fascynacja pianką nurek trwa nadal. Tym razem kupiłam grubszą piankę, dwustronną (lewa strona jest biała), która w pierwszej wersji miała mieć biały pasek, ale jednak stwierdziłam, że lepiej będzie wyglądała spódnica i pasek w jednym kolorze.

Nurek to dzianina cechująca się wysoką jakością i elastycznością. Jest bardzo miękka i przyjemna w dotyku, a swoim wyglądem przypomina strój dla płetwonurków, stąd jej robocza nazwa.

Spódniczkę uszyłam z własnego wykroju, a właściwie bez wykroju:-) 10 cm dzianiny przeznaczyłam na pasek, 45 cm na resztę. Do zszytego wcześniej paska w równych odstępach przypięłam materiał - tym razem nie stosowałam nawet żadnych matematycznych obliczeń w rozłożeniu zakładek, bo udało się zrobić to równo metodą "na oko". Nie podszywałam brzegów dzianiny, bo nurek ładnie prezentuję się w surowej wersji:-)


środa, 17 grudnia 2014

Niebieska sukienka i torebka z MOHA Design


Dziś celem mojego postu jest prezentacja dwóch rzeczy: uszytej przeze mnie sukienki i projektowanej na zamówienie torebki.
Zacznę od sukienki, bo z tym opisem pójdzie szybciej:-) Turkusową dzianinę kupiłam w sklepie internetowym już w wakacje i długo nie mogłam się zdecydować, co z niej powstanie. Aż w końcu któregoś dnia postanowiłam wykroić sobie prostą sukienkę złożoną z dwóch części: prosta góra oraz dół z zakładkami plus oczywiście rękawy 3/4. Nie korzystałam z żadnego wykroju, tylko bazowałam na innej sukience - na szczęście udało mi się wszystko równo połączyć;-)



Całość powstawała dość długo, bo jakoś nie mogłam zabrać się do wyjęcia maszyny i kiecka długo leżała w częściach, później z fastrygami, aż w końcu została wykończona. A, że w weekend udała się pogoda na tyle, że można było zdjąć płaszcz bez jednoczesnego zamarznięcia i w ten oto sposób powstały zdjęcia poniżej.


Ta piękna torebka, którą widać na zdjęciach, to produkt pochodzący ze strony MOHA design (klik). Firmę prowadzi moja znajoma Ania (zwana Hanką) wraz z siostrą Moniką - stąd nazwa firmy:-) Na stronie możecie same stworzyć i zaprojektować swoją wymarzoną torebkę - same wybrać kolor, model, kształt i dodatki. Czyż to nie wspaniałe? Jakość skór i oraz dodatków jest z wyższej półki, zatem na pewno gwarantuje satysfakcję oraz trwałość na lata.


MOHA Design posiada bardzo intuicyjny wirtualny kreator, dzięki czemu można zobaczyć jak będzie prezentować się gotowa, stworzona i uszyta specjalnie dla Was torebka. Oprócz koloru podstawy torebki, można wybrać też odcień lamówki, podszewki oraz dodatków.



Model poniżej to Koperta w kolorze miętowym z szarą lamówką i srebrnymi dodatkami. Do 1go stycznia w sklepie obowiązuje promocja -10% na każde zamówienie:-)



środa, 10 grudnia 2014

Creative Blog Tour

Nie jestem za bardzo przekonana do wszystkich krążących po blogach łańcuszkowych zabawach, ale tym razem postanowiłam wziąć w niej udział. Do Creative Blog Tour zostałam zaproszona przez Zuzannę z Suzospiracji (klik). Cała zabawa polega na promowaniu ciekawych i kreatywnych blogów oraz odpowiedzi na krótki zestaw pytań.



 



Czuję, jakbym znała Zuzię osobiście. Obserwujemy swoje blogi i często komentujemy swoje dzieła. Zuzia jest bardzo twórczą osobą, która potrafi tworzyć wiele ciuchów, od pięknych damskich sukienek przez akcesoria kuchenne po męskie dresowe spodnie. Jest wszechstronna i bardzo szybko się rozwija. Dla mnie najlepszym dowodem na to, jak szlifuje swój warsztat, jest uszyty przez nią żakiet, czyli dość trudna część garderoby - coś, co jest jeszcze przede mną:-) Bardzo lubię przeglądać jej posty i czekam z niecierpliwością na nowości:-) Bardzo ładnie uszyła też spódniczkę ze zdjęcia poniżej:-)


Do zabawy zaprosiłam Domową Szwalnię. Agnieszkę miałam okazję poznać osobiście na spotkaniu krakowskich blogerek i osób szyjących. Domowa Szwalnia funkcjonuje od listopada 2013 roku i już ma na swoim koncie całkiem niezły dorobek. Aga szyje zwiewne, idealnie skrojone, kobiece ubrania, które później prezentuje na przepięknych zdjęciach. Ciuchy wyprodukowane przez Domową Szwalnię zachwycają prostotą, ale też są oryginalne i jedyne w swoim rodzaju.


Mnie, oprócz ostatnio uszytej sukienki, bardzo urzekła kurtka motocyklowa i uroczy asymetryczny suwak:-)

W Creative Blog Tour chodzi też o dostarczenie kilku informacji o sobie i odpowiedzeniu na pytania: 1) Nad czym obecnie pracuję? Obecnie kończę szycie niebieskiej sukienki:-) już wkrótce na blogu!
2) Czym moja praca różni się od innych? Pewnie tym, że wykonuję ją ja, a nie ktoś inny;-) a tak na poważnie, to pewnie tym, że mam dość "luźne" podejście do szycia i często korzystam z metody "prób i błędów".
3) Dlaczego piszę bloga? Blog miał stać się dla mnie motywacją do nieporzucenia szycia i właśnie tak działa. Gdy długo nie publikuję żadnego posta, czuję, że czas coś uszyć:-)
4) Jak wygląda mój proces tworzenia? Bardzo różnie, w zależności od sytuacji ilości wolnego czasu. Czasem bywa tak, że rodzi mi się pomysł w głowie lub wpada w oko jakiś wykrój z burdy, następnie kupuję materiał na ten konkretny pomysł, a innym razem najpierw zaopatruję się w materiał, jeśli coś mi się bardzo spodoba, zatem wszystko zależy od sytuacji.

piątek, 28 listopada 2014

Z koła...

Dziś się nie będę rozpisywać, bo przedstawię bardzo prostą rzecz... Kilka tygodni temu uszyłam spódnicę z pólkola, a i też udało się uchwycić ładną pogodę. W tamtym roku szyłam już spódnicę z kola (link), a teraz zrobiłam z połowy. Materiał to cienka pianka, który bardzo dobrze się szyło i szybko, bo dołu nie wykańczałam.

Jak wykonać taką spódnicę? Potrzeba dwie długości materiału, pasek, flizelinę do usztywnienia paska oraz zamek błyskawiczny. Jest to bardzo prosta spódnica, sama się układa i szybko się szyje.




poniedziałek, 10 listopada 2014

Czarno to widzę...;-) czyli dzianinowy sweterek

Kilka tygodni temu miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu szyjących dziewczyn z Krakowa i okolic (szczegóły na facebook'owej grupie Kraków szyje). Oprócz tego, że poznałam wiele fantastycznych osób, dowiedziałam się także o istnieniu kilku dobrze zaopatrzonych internetowych sklepów z tkaninami oraz innych szyciowych trickach. I właśnie z jednego z tych onlinowych sklepów pochodzi kudłaty materiał, z którego powstał mój najnowszy sweterek. Sklep i dzianinę poleciła mi Ania K., która miała na sobie bluzkę wykonaną z tego właśnie materiału - jeszcze raz dziękuję!


Dzianina boucle, bo o niej mowa, pochodzi ze sklepu: http://www.tanie-tkaniny-sklep.pl/. Według mnie idealnie nadaje się do uszycia "kudłatego" sweterka, które teraz królują na sklepowych półkach. Materiał jest bardzo cieplutki i miły dla ciała, idealnie nadał się na wyjazdowy weekend w Pradze.


Sweterek powstał na bazie wykroju 6b z "Szycie Krok po Kroku" 2/2013. Dokonałam małych modyfikacji kroju oraz pominęłam ściągacze. Sweterek powstał w ekspresowym tempie - całość zadania z odrysowaniem, wycięciem i szyciem zajęła 1,5h. Można spokojnie uporać się z taką akcją w jeden wieczór.
Myślę, że jest to idealny model dla początkujących - szyję się prosto, szybko, bazuje się jedynie na 4 elementach - wykrój przodu i tyłu oraz rękawy. Naprawdę polecam!


Bardziej czasochłonne okazało się sprzątanie podłogi z drobnych nitek, które po wycięciu formy były po prostu wszędzie!! Ale każda tkanina z dłuższym włosiem powoduje niezły bałagan;-)


Nie zdążyłam zrobić zdjęć w trakcie szycia, bo tak się wciągnęłam, że jak sobie o tym przypomniałam, to było za późno:-) Ten model szyło mi się bardzo dobrze i chyba to właśnie bluzko-sweterki awansowały do rangi "uszytków", które tworzy sie najprzyjemniej:-)