Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzianina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzianina. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 listopada 2014

Czarno to widzę...;-) czyli dzianinowy sweterek

Kilka tygodni temu miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu szyjących dziewczyn z Krakowa i okolic (szczegóły na facebook'owej grupie Kraków szyje). Oprócz tego, że poznałam wiele fantastycznych osób, dowiedziałam się także o istnieniu kilku dobrze zaopatrzonych internetowych sklepów z tkaninami oraz innych szyciowych trickach. I właśnie z jednego z tych onlinowych sklepów pochodzi kudłaty materiał, z którego powstał mój najnowszy sweterek. Sklep i dzianinę poleciła mi Ania K., która miała na sobie bluzkę wykonaną z tego właśnie materiału - jeszcze raz dziękuję!


Dzianina boucle, bo o niej mowa, pochodzi ze sklepu: http://www.tanie-tkaniny-sklep.pl/. Według mnie idealnie nadaje się do uszycia "kudłatego" sweterka, które teraz królują na sklepowych półkach. Materiał jest bardzo cieplutki i miły dla ciała, idealnie nadał się na wyjazdowy weekend w Pradze.


Sweterek powstał na bazie wykroju 6b z "Szycie Krok po Kroku" 2/2013. Dokonałam małych modyfikacji kroju oraz pominęłam ściągacze. Sweterek powstał w ekspresowym tempie - całość zadania z odrysowaniem, wycięciem i szyciem zajęła 1,5h. Można spokojnie uporać się z taką akcją w jeden wieczór.
Myślę, że jest to idealny model dla początkujących - szyję się prosto, szybko, bazuje się jedynie na 4 elementach - wykrój przodu i tyłu oraz rękawy. Naprawdę polecam!


Bardziej czasochłonne okazało się sprzątanie podłogi z drobnych nitek, które po wycięciu formy były po prostu wszędzie!! Ale każda tkanina z dłuższym włosiem powoduje niezły bałagan;-)


Nie zdążyłam zrobić zdjęć w trakcie szycia, bo tak się wciągnęłam, że jak sobie o tym przypomniałam, to było za późno:-) Ten model szyło mi się bardzo dobrze i chyba to właśnie bluzko-sweterki awansowały do rangi "uszytków", które tworzy sie najprzyjemniej:-)


czwartek, 12 grudnia 2013

Nie dałam się dzianinie!

To jest dla mnie historyczny moment. Po raz pierwszy uszyłam coś z dzianiny;-) naczytałam się wielu negatywnych opinii na temat tego materiału, że źle się szyję, że robią się falowania, itp. Wzięłam sobie do serca wszystkie rady, kupiłam specjalne cienkie igły do szycia dzianin i w pogotowiu miałam przygotowany cienki pergamin do ewentualnego wspomagania się i podkładania pod materiał, gdyby jednak krzywo się szyło. A więc do szycia tego typu materiału nie wystarczy tylko dobra maszyna;-) takie znajdziecie tutaj. Muszę przyznać, że nie było tak źle. Ja nie dałam się dzianinie, a dzianina nie dała się zniszczyć;-))) I w ten oto sposób powstała bluzka z równie historycznego numeru Burdy (model 121) z 10/1998 roku. Tak na marginesie, takie starsze numery można kupić na Hali Targowej w weekendy.
Bluzkę uszyłam sobie na nasz wspomniany w poprzednim poście wypad na Wyspy. Milutka dzianina okazała się bardzo wygodnym i ciepłym materiałem. A że można było ją użytkować na prawą i lewą stronę (prążki brzoskwiniowo-czarne lub czarno-brzoskwiniowe), z kontrastowego do całości wzoru doszyłam małą kieszonkę. Wykończenie dekoltu i kieszonkę usztywniłam flizeliną.








I jeszcze dwa zdjęcia z szycia:




Również z dzianiny uszyłam szal dla mojej przyjaciółki Asi, u której zatrzymaliśmy się w Oxfordzie. Komin przyozdobiłam kokardkami.