poniedziałek, 21 lipca 2014
Bluzka z Burdy
sobota, 12 lipca 2014
Bluzka na letnie upały
Dziś prezentuję kolejną błyskawiczną przeróbkę. Znaleziona za 1,50 zł bluzka została zwężona po bokach, ozdobiona czarna koronkową tasiemką wzdłuż linii guzików i ozdobiłam kołnierzyk. A więc pracy było mało, a efekt prezentuję poniżej:
Bluzka przed przeróbką poniżej:
Bluzka przed przeróbką poniżej:
poniedziałek, 30 czerwca 2014
Wakacyjna spódnica
Uwielbiam szyć i przerabiać letnie ciuchy ze względu na to, że nie są tak czasochłonne jak zimowe i jesienne. Wystarczy kilka wolnych chwil i można wyczarować coś nowego;-) Po ostatniej wizycie u Rodziców wróciłam do Krakowa z torbą ciuchlandowych ubrań, które na pewno będą pojawiać się w najbliższym czasie na blogu. Dziś pokażę przemianę spódnico-spodni, z których przeróbką spieszyłam się, żeby zdążyć przed naszym urlopem na Cyprze. Ciuch wynalazła mi Mama w lokalnym sanockim second-handzie za...złotówkę;-) Szyć, nie umierać..;-) A wyglądał tak:
Oprócz tego, że były w rozmiarze 44, a więc sporo za duże, zatem wymagały zwężenia i w pasie i na szerokość (tu posłużyłam się zakładkami), to jeszcze skróciłam ich długość. Całość wyszła bardziej spódniczkowo, zajęła mi jakieś 30 min i idealnie sprawdziła się na cypryjskie upały;-)
Oprócz tego, że były w rozmiarze 44, a więc sporo za duże, zatem wymagały zwężenia i w pasie i na szerokość (tu posłużyłam się zakładkami), to jeszcze skróciłam ich długość. Całość wyszła bardziej spódniczkowo, zajęła mi jakieś 30 min i idealnie sprawdziła się na cypryjskie upały;-)
sobota, 14 czerwca 2014
Żółty żakiet
Czasem słońce, czasem deszcz - tak wczoraj wyglądała pogoda w Krakowie. Między jedną ulewą a drugą udało nam się wyskoczyć na zdjęcia mojej ostatniej przeróbki. Ochłodzenie idealnie spasowało do mojego "dzieła", bo jeszcze kilka dni temu udusiłabym się w długim rękawie podczas robienia zdjęć;-)
Żółty za szeroki i za duży żakiet w rozmiarze 14 kupiłam jeszcze w jesieni podczas pobytu u Rodziców za całe 1,50 zł!!!! Spodobał mi się jego delikatny pastelowy kolor i stwierdziłam, ze warto go kupić, chociażby po to, żeby nauczyć się zwężania tego rodzaju ciuchy. Po raz pierwszy zmniejszałam coś posiadającego podszewkę, wiec chwilę zajęło mi rozgryzienie całego procesu i wymyślenie etapu, od którego należy zacząć. Ubrania z podszewką mają to do siebie, że należy zwęzić identycznie wyglądającą część, najpierw ją wypruwając, a następnie po zwężeniu na nowo przyszyć. Skróciłam też długość żakietu, chociaż i tak pozostawiłam go w wersji boyfriend;-) Wymieniłam też guziki na kremowe.
Poszło w miarę gładko, chociaż nie obyło się od małych perturbacji przy wszywaniu rękawów, ale finalnie cała operacja zakończyła się sukcesem.
Żółty za szeroki i za duży żakiet w rozmiarze 14 kupiłam jeszcze w jesieni podczas pobytu u Rodziców za całe 1,50 zł!!!! Spodobał mi się jego delikatny pastelowy kolor i stwierdziłam, ze warto go kupić, chociażby po to, żeby nauczyć się zwężania tego rodzaju ciuchy. Po raz pierwszy zmniejszałam coś posiadającego podszewkę, wiec chwilę zajęło mi rozgryzienie całego procesu i wymyślenie etapu, od którego należy zacząć. Ubrania z podszewką mają to do siebie, że należy zwęzić identycznie wyglądającą część, najpierw ją wypruwając, a następnie po zwężeniu na nowo przyszyć. Skróciłam też długość żakietu, chociaż i tak pozostawiłam go w wersji boyfriend;-) Wymieniłam też guziki na kremowe.
Poszło w miarę gładko, chociaż nie obyło się od małych perturbacji przy wszywaniu rękawów, ale finalnie cała operacja zakończyła się sukcesem.
A na koniec zdjęcie ciucha przed przeróbką:
środa, 21 maja 2014
Asymetryczna bluzka z resztek
Przeglądając moje pudła z tkaninami, znalazłam dwa białe materiały, z których postanowiłam uszyć bluzkę. I tak powstała "bohaterka" dzisiejszego postu - biała bluzka z koronkowymi wstawkami, oczywiście wszystko z resztek;-) Stwierdzam, że takie wietrzenie magazynów co jakiś czas bardzo się przydaje, gdyż po pierwsze nic niepotrzebnie nie zalega, a po drugie włącza się kreatywność. Korpus bluzki uszyłam na podstawie wykroju własnego, a wykrój rękawów pochodzi z Burdy. Główną tkaniną jest tutaj biała dzianina, otrzymana w prezencie (szczegóły tutaj). Oczywiście, dzianinę podszywałam flizeliną na brzegach, gdyż się trochę "falowała" podczas szycia, a rękawy i wstawki uszyte są z białej koronki.
Jak już bluzka była gotowa, stwierdziłam, że trochę wieje nudą - dlatego dodałam jej nieco asymetrii.
Jak już bluzka była gotowa, stwierdziłam, że trochę wieje nudą - dlatego dodałam jej nieco asymetrii.
Subskrybuj:
Posty (Atom)































