sobota, 15 lutego 2014

In blue, I'm not feeling blue;-)

Dziś pokażę małą zmianę niemałej koszuli;-) Któregoś dnia w sh trafiłam na nowiutką, bo jeszcze z metką, koszulę Calvina Kleina. Jedyną "wadą" tej koszuli był za duży rozmiar, a dokładnie 40-42. Ale dla mnie taka wada, to nie wada;-)!


Spodobał mi się jej kolor, a niebieski, jak już zapowiadają projektanci, ma być hitem wiosny 2014;-) Bluzkę musiałam zwęzić "po całości";-) i w rękawach. Jednak na tym nie poprzestałam. Wiedziałam, że został mi fragment białej koronki, którą postanowiłam wykorzystać na wszycie w rejonie ramion. Odmierzyłam równe odległości, wycięłam materiał, którego chciałam się pozbyć i od lewej strony przyszyłam prostokątny fragment koronkowego materiału.


Poniżej całościowy rezultat:






piątek, 7 lutego 2014

Niebieska spódnica z baskinką

Dziś zaprezentuję przeróbkę dużej spódnicy, znalezioną kiedyś w sh za kilka złotych. W oko rzucił mi się jej cudny niebieski kolor i ciekawy, trochę jakby aztecki wzór. Miała potencjał i wyglądała na dobry materiał do przeróbki, zatem bez dłuższego zastanowienia przygarnęłam ją do siebie z zamiarem przerobienia jej na baskinkę;-) To już moja druga spódnica z tego typu ozdobą.  Spódnica była za długa i za szeroka, co prezentuję zdjęcie poniżej..


Spódnicę skróciłam, a nadmiar pozostał mi na baskinkę. Zwęziłam ją na całej długości i zabrałam się za tworzenie falbanki - tym razem, stwierdziłam, że ładnie będzie wyglądać, jeśli baskinkę umiejscowię tylko po bokach. Stworzyłam równe 20-centymetrowe paski materiału, wykończyłam je zygzakiem i w równych odległościach stworzyłam zakładki. Następnie przyszyłam je do całości. Efekt poniżej;-) Jaka dziś była cudna pogoda - myślicie, że zima już nie wróci;-)?












sobota, 18 stycznia 2014

Burda i niespodzianka...!

Zakupiłam dziś nowy numer Burdy, a tam czekała mnie mała niespodzianka;-) Moje zdjęcie znalazło się w cyklicznej galerii zdjęć, które pokazują ciuchy uszyte na podstawie wykrojów z Burdy. Ale to miłe!
Dziękuję, Droga Redakcjo, za wyróżnienie!





W kioskach pojawiło się też wydanie specjalne Burdy z prostymi wykrojami dla początkujących. Polecam ten numer każdemu, kto chciałby rozpocząć przygodę z szyciem;-)




piątek, 10 stycznia 2014

Szarość z czernią, czyli sukienka z rękawami z eko-skóry

Ostatni numer Burdy (I/2014) uważam za bardzo udany! Większość prezentowanych modeli wyglądało interesująco i zachęcało do szycia;-) Jeden z nich (sukienka 121) zgrał się idealnie z wizją, którą miałam w głowie, a mianowicie z sukienką/tuniką ze skórzanymi rękawami. Moja wersja miała być cieplejsza niż ta w Burdzie, zatem trochę zmieniłam krój i w rezultacie mój "uszytek" bardziej przypomina tunikę niż sukienkę. Uszyłam ją jeszcze w w grudniu, natomiast nie miałam czasu na wcześniejszą publikację i zdjęcia. Efekt przedstawiam poniżej:








środa, 1 stycznia 2014

Po-Sylwestrowo...Sukienka z cekinami

Święta minęły, Sylwester zbliżał się wielkimi krokami, a sklepy zaczęły kusić wyprzedażami. W tym roku zaplanowaliśmy "night out", więc postanowiłam sama coś sobie stworzyć. Dodatkowo, nic mnie szczególnie nie powaliło z kolekcji sylwestrowej w sklepach, a sukienki, które już mi się podobały nie były takie, żeby nie dało się ich uszyć! W ten oto sposób moją szafę zasiliło nowe cacko - czarna błyszcząca cekinowa mała czarna (Ach, ile zebrała przymiotników, żeby ją opisać:-)! Bo kiedy założyć taką błyskotkę, jeśli nie na Sylwestra;-)? Dodatkowo, to jest chyba jedyny dzień w roku i jedyna impreza, kiedy cekiny na bank zobaczymy u innych kobiet i nie będzie wtedy okrzyku rozpaczy: "O nieeee, ona ma taką samą sukienkę jak ja!" W końcu cekiny są prawdziwym sylwestrowym szałem i co roku królują na parkietach - tak było i tym razem..;-)
Sukienka powstała według mojego projektu, zatem nikt identycznej nie mógł mieć;-) Do stworzenia góry sukienki posłużyła mi letnia bluzka bez rękawów. Ponieważ sukienka powstawała w dość szybkim tempie, nie mam, niestety, zdjęć z szycia. Nie obyło się bez złamania jednej igły i wykrzywienia drugiej, bo cekin to całkiem twarda sztuka;-) Dopiero jak zmieniłam igłę na mocniejszą (do szycia jeansu), poszło gładko i bez szwanku.